Czy słyszałaś już o oryginalnym, pochodzącym z Azji pedicure, który robi furorę w tamtejszych ośrodkach spa?
Zabieg ten polega na włożeniu stóp do ciepłej wody, w której pływają malutkie rybki żywiące się – zrogowaciałym naskórkiem.
Rybki, które spełniają życzenia o… pięknych stopach
Garra Rufa (Dr Fish, ryba kantal, rybka kąsająca, łaskocząca) to malutka rybka o złocistych łuskach, która osiąga od kilku do kilkunastu centymetrów długości. Rybka ta żyje w ciepłych wodach Turcji, Iraku, Syrii, Izraela i Jordanii.
Jak wygląda zabieg?
Klienci korzystający z takiego zabiegu siadają na wygodnych siedziskach, a nogi umieszczają w naczyniach z ciepłą wodą z pływającymi w niej rybkami. Rybki momentalnie zabierają się do działania. Wystarczy, że wyczują zrogowaciały naskórek, a już wokół stóp można dostrzec dziesiątki rybek.
Wbrew wszelkim obawom - rybka nie gryzie. Zamiast tego ssie twardy naskórek, ścierając go i pozostawiając tylko zdrową skórę. Dodatkowo rybka wydziela enzym działający odkażająco i wspomagający regenerację skóry. Ale uwaga! Zabieg ten wywołuje silne uczucie łaskotania… ;)
Zabieg trwa około kwadransa. Tak jak każdy peeling powinien być regularnie powtarzany.
Czy można stworzyć własną hodowlę rybek Garra Rufa?
Hodowla tego gatunku rybek jest dość trudna, gdyż należy wiernie odtworzyć warunki ich środowiska naturalnego. Rybki wymagają specyficznych, niemal książęcych warunków... Do życia i rozmnażania potrzebują miękkiej, czystej i specjalnie zmineralizowanej wody. Dodatkowo – o określonej temperaturze.
Cena jednej rybki waha się od około 5 do 20 euro.
Na bakier z sanepidem?
Należy jednak wiedzieć, że ten rodzaj zabiegów w wielu krajach szybko został zakazany. Powodem takiej decyzji jest przepis mówiący o konieczności dezynfekcji wszelkich narzędzi kosmetycznych po wykonaniu zabiegu. A rybki się przecież… nie wygotuje.
Jednakże zwolennicy tego pedicure walczą z przepisami, twierdząc, że wystarczy regularnie zmieniać wodę, w której pływają rybki, żeby higiena została zachowana.
Wciąż jednak istnieje ryzyko zakażenia np. grzybicą. Uważać trzeba zwłaszcza wtedy, gdy na stopie znajduje się nawet bardzo małe skaleczenie.
Czy któraś z was poddała się już może takiemu zabiegowi?