Każda kobieta marzy o delikatnej i nieskazitelnej cerze, bez żadnego przebarwienia czy krostki. Niestety humor często psują nam także rozszerzone pory, przez które nasza cera nigdy nie jest idealnie gładka.
Pory to nic innego jak ujścia gruczołów łojowych. Najszersze i najbardziej widoczne są tam, gdzie produkcja sebum jest największa, czyli w strefie T – czoło, nos, broda. Bardzo często można również zaobserwować rozszerzone pory na policzkach.
Jednakże bez względu na to, jak bardzo ich nie lubimy, pory spełniają bardzo ważną funkcję – przepuszczając na zewnątrz sebum i wilgoć, regulują temperaturę naszego ciała.
Na mniejszą lub większą skłonność porów do rozszerzania ma wpływ typ naszej cery, nasze geny oraz sposób, w jaki pielęgnujemy skórę.
Małe i prawie niewidoczne pory występują u osób ze skórą normalną lub suchą. W przypadku cery tłustej i mieszanej pory są już większe i bardziej widoczne ze względu na wydzielane przez nie sebum. Powiększone pory mogliśmy także odziedziczyć w spadku po rodzicach. Ponadto – na ich wielkość ma również wpływ starzenie się skóry i jak o nią dbamy(-liśmy) w młodości. Wraz z upływającym czasem i popełnianymi przez nas błędami w pielęgnacji (np. zbyt częstym opalaniem) stopniowo dochodzi do degeneracji włókien kolagenu i elastyny, które odpowiadają za gęstość skóry. Wtedy też gruczoły łojowe tracą kształt i są bardzo podatne na rozciąganie, co czyni je większymi i bardziej widocznymi.
Nie ma niestety sposobu, by na zawsze pozbyć się rozszerzonych porów. Można jednakże dbać o skórę, by były jak najmniej widoczne.
Po pierwsze – oczyszczaj. Do mycia twarzy używaj najlepiej miękkiej szczoteczki lub rękawicy frotowej. Można również zainwestować w specjalne płatki higieniczne ze złuszczającymi mikrogranulkami, które złuszczają naskórek, oczyszczają z zaskórników i stymulują odbudowę komórkową skóry. Po myciu warto przemywać twarz oczyszczającym tonikiem.
Do oczyszczania porów można również w warunkach domowych używać specjalnych plastrów oczyszczających, które nalepia się na zanieczyszczone partie twarzy, a następnie delikatnie odrywa.
Znanym i skutecznym sposobem na odblokowanie i zmniejszenie porów są także parówki przy użyciu gorącej wody i zaparzonych w niej ziół.
Po drugie – złuszczaj. Przynajmniej raz w tygodniu powinno się zrobić peeling, w zależności od rodzaju skóry – enzymatyczny bądź mechaniczny. Można też 1 – 2 razy w miesiącu skorzystać z domowej mikrodermabrazji, która działa głębiej i skuteczniej niż zwykły peeling.
Po trzecie – właściwie dobrane kosmetyki. Najlepiej jest stosować te produkty, które oczyszczają skórę z zaskórników i jednocześnie zwężają pory. Osoby, które mogą zainwestować w droższe kosmetyki powinny zaopatrzyć sie w kosmetyki z wyższej półki, które przeznaczone są specjalnie do zwężania porów. Mają one najczęściej konsystencję żelu lub mleczka, który obkurcza ujścia gruczołów, lekko matuje i optycznie wyrównuje powierzchnię skóry.
Po czwarte – zabiegi u kosmetyczki. Od czasu do czasu warto udać sie do kosmetyczki na specjalistyczny i zaawansowany zabieg. Może to być np. profesjonalna mikrodermabrazja, peeling laserowy lub peeling przy użyciu kwasów (pirogronowego, salicylowego, mlekowego, migdałowego, glikolowego).
Po piąte – makijaż. Osoby z rozszerzonymi porami powinny przede wszystkim unikać rozświetlających pudrów i podkładów. Lepiej jest wybierać te, które są matowe, a dodatkowo napinają i wygładzają skórę. Warto także zainwestować w wygładzające bazy pod makijaż, które również zatuszują nieco pory.