Oświadczyny to wyjątkowy moment każdego związku. Mimo że mają bardziej kameralny i intymny charakter niż ślub i wesele, wspominamy je chyba tak samo często i z równą przyjemnością.
Tradycyjnie przyjęty jest fakt, iż to mężczyzna wychodzi z inicjatywą rozpoczęcia wspólnego życia. Rolą kobiety jest jedynie się zgodzić ;) I chociaż w dzisiejszych czasach tendencja ta powoli ulega zmianie (inicjatywa mężczyzny, nie zgoda kobiety ;)) na rzecz wspólnie przedyskutowanej i podjętej decyzji, wiele z nas wciąż marzy o romantycznych oświadczynach-niespodziance.
Na zadane w temacie pytanie – kiedy? – trudno jest jednoznacznie odpowiedzieć. Niektóre pary są zdecydowane być ze sobą do końca życia już po kilkumiesięcznym okresie spotykania się, inne z kolei skłaniają się ku małżeństwu dopiero po 9 – 10 latach.
Najważniejsze jednak, by oboje czuli się zdecydowani i odpowiednio przygotowani na rozpoczęcie nowego, wspólnego etapu w życiu. Warto na przykład, by odpowiedzieli sobie szczerze na następujące pytania:
Jeżeli na wszystkie podane wyżej pytania odpowiedź będzie brzmiała „tak” – do dzieła!
Ciekawostką jest fakt, że obecnie wielu młodych ludzi myli oświadczyny i zaręczyny, utożsamiając te dwa wydarzenia ze sobą. Są – oczywiście – w błędzie.
Oświadczyny są tą chwilą, kiedy mężczyzna (padając na kolana…) pyta ukochaną kobietę, czy zgodzi się dzielić z nim życie jako jego żona. Dotyczą one wyłącznie najbardziej zainteresowanych osób ;) i bardzo często odbywają się bez świadków (wyjątki potwierdzają regułę) podczas romantycznej kolacji, spontanicznego wyjazdu we dwoje bądź po prostu pod wpływem sprzyjającej ku temu chwili.
Zaręczyny z kolei bardziej nawiązują do tradycji. Odbywają się w obecności rodziców obojga młodych (bądź wyłącznie przyszłej panny młodej). Jest to najczęściej uroczysty obiad, podczas którego mężczyzna oficjalnie prosi przyszłych teściów o rękę ich córki. Wtedy także wręcza swojej wybrance pierścionek zaręczynowy – nakładając go na serdeczny palec jej lewej dłoni.
Wszystko w zasadzie zależy od inwencji i kreatywności mężczyzny. Powinien on jednak pamiętać, że oświadczyny mają na celu wzruszyć jego wybrankę i skłonić ją do zgody na wspólne życie, a nie świadczyć o jego pomysłowości.
Każdy zakochany mężczyzna będzie z pewnością wiedział, w jakim stylu oraz gdzie jego ukochana chciałaby usłyszeć TO pytanie – czy miałaby to być restauracja, zatłoczony miejski rynek, plaża czy też własny, ciasny kącik.
Słowa – najdroższe są zawsze te z głębi serca, bez górnolotnych frazesów i zbędnego upiększania. Chociaż ‘zabłyśnięcie’ wstępem w postaci romantycznego wiersza również ma swój urok… ;)
I – chyba przytaknie w tym momencie praktycznie każda kobieta – nie ma nic romantyczniejszego niż mężczyzna, który klęka i zadaje to najważniejsze we wspólnym życiu pytanie… Jest to najbardziej tradycyjna forma oświadczyn, ale – skoro przetrwała w obyczajach tyle lat, to coś w tym musi być… :)
Ile jednak par – tyle sposobów oświadczyn. Najważniejsze, by osiągnąć cel – obraz wspólnej, szczęśliwej przyszłości z ukochaną osobą.
Warto podzielić się radością z najbliższymi osobami – przede wszystkim rodzicami. Oficjalne zaręczyny nie powinny być jednak pierwszym spotkaniem zakochanej pary i ich rodzin. Jeśli wcześniej nie było okazji do zapoznania się, należy zorganizować zapoznawczą kolację.
Jak to przygotować i o czym wtedy rozmawiać – przeczytasz w następnym artykule.