Wiele z nas z prostego przyzwyczajenia lub nieświadomości codziennie popełnia kilka błędów, które wcale nie służą naszej urodzie. Sprawdź, z jakimi przewinieniami powinnaś jak najszybciej skończyć.
Jeżeli myślisz, że dzięki codziennemu myciu włosów Twoja fryzura będzie piękna i zawsze puszysta – jesteś w błędzie. Zbyt częste mycie włosów powoduje wzmożoną produkcję sebum przez przesuszoną skórę głowy i – paradoksalnie – szybsze przetłuszczenie się włosów. Dodatkowo – naturalny tłuszcz nawilża nasze włosy i tworzy barierę ochronną przed niekorzystnymi warunkami zewnętrznymi. Kiedy go zbyt szybko zmywamy – nasze włosy są jednocześnie słabsze.
Właściwie wyregulowane brwi potrafią doskonale podkreślić rysy naszej twarzy i uwydatnić atuty naszych rysów. Zbytnio wyskubane brwi na pewno nam w tym nie pomogą, a wręcz przeciwnie, nadadzą naszemu obliczu karykaturalny wyraz. Jeżeli zatem nie mamy wprawy w regulacji brwi, oddajmy sie w ręce specjalistów.
Brak dokładnego demakijażu przed snem to jedne z głównych kobiecych grzeszków przeciwko urodzie. Wszystkie warstwy dokładnego makijażu – podkład, puder, baza w połączeniu z brudem i sebum skutecznie zablokują pory i będą przyczyną powstania wyprysków, przebarwień czy nawet zakażeń skóry. Ponadto, tusz do rzęs i cienie mogą podrażnić oczy, ozdabiając je rano mało atrakcyjnymi czerwonymi obwódkami, oraz osłabić rzęsy, które w efekcie staną się kruche i łamliwe.
Dużym i bardzo często popełnianym przez kobiety błędem jest używanie brudnych akcesoriów do makijażu, takich jak pędzle, puszki, gąbeczki. Gromadzące się na nich brud, kurz, resztki kosmetyków oraz nasz własny tłuszcz mogą zniweczyć nasze starania na bycie piękną, powodując powstawanie trądziku i zakażeń skóry.
Jednym z najczęściej popełnianych błędów w makijażu jest dobranie złego odcienia podkładu, który tworzy na naszej twarzy widoczną gołym okiem maskę. Kolory fluidów powinnyśmy zmieniać wraz ze zmianą pór roku, gdyż nasza karnacja również to ciemnieje, to blednie. Najlepiej jest zatem mieć w pogotowiu dwa podkłady – jeden bardzo jasny, drugi ciemny, które w razie potrzeby możemy ze sobą łączyć i tworzyć odcień najbardziej zbliżony do koloru naszej cery. Pamiętajmy, że kolor fluidu najlepiej jest testować na kości żuchwy.
Kolor podkładu to nie wszystko. Uważać trzeba również a jego ilość. To, że nałożymy grubą warstwę fluidu na twarz nie znaczy, ze zatuszuje on wszystkie mankamenty naszej urody. Dużo lepiej jest zneutralizować problematyczne partie buzi korektorem i dopiero wtedy nałożyć cienką warstwę dobrze dobranego podkładu. Wtedy też, nawet jeśli nie uda nam się ukryć wszystkich niedoskonałości, nasza twarz nie będzie mimo wszystko przyciągać wzroku zbyt grubą warstwą fluidu i nikt nie zauważy tych drobnych mankamentów.
Błyszczyk, nabłyszczacz do włosów, rozświetlający balsam do ciała i rozświetlacz do twarzy… Trudno sie to czyta. A jeszcze trudniej patrzy na osobę, która nałożyła na siebie wszystkie te błyszczące kosmetyki naraz. Sylwester, bal karnawałowy – tak, tu można błyszczeć całą noc. Ale nie na co dzień. Zachowajmy umiar.
Zajrzyj też do artykułu 10 najczęściej popełnianych błędów w makijażu